Danuta Siedzikówna

(1928-1946), „Inka”; nazwisko konspiracyjne Danuta Obuchowicz; sanitariuszka i łączniczka w 5. Brygadzie Wileńskiej AK

Jest mi smutno, ze muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba.

Urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Guszczewina koło Narewki, powiat bielski, jako córka Wacława i Eugenii z domu Tymińskiej. Ojciec, leśnik, za działalność antycarską trafił na zesłanie, z którego powrócił w 1926 r. Rodzina zamieszkiwała w leśniczówce Olchówka. Danuta uczęszczała do szkoły powszechnej w Narewce.

We wrześniu 1939 r. Olchówka znalazła się pod okupacją sowiecką. 10 lutego 1940 r., w trakcie pierwszej wielkiej deportacji ludności polskiej, został aresztowany Wacław Siedzik, który trafił na zesłanie w okolice Nowosybirska. Po napaści w czerwcu 1941 r. III Rzeszy na ZSRR i układzie Sikorski – Majski, został zwolniony i udało mu się dotrzeć do punktu rekrutacyjnego formującej się Armii Polskiej. Wraz z nią dotarł do Teheranu, gdzie zmarł z wycieńczenia 6 czerwca 1943 r. Eugenia Siedzikowa nawiązała współpracę z Armią Krajową, za co, na skutek donosu, została aresztowana przez gestapo w listopadzie 1942 r. Po ciężkim śledztwie została rozstrzelana we wrześniu 1943 r. w nieznanym miejscu w okolicach Białegostoku.

W grudniu 1943 r. Danuta wraz z siostrą Wiesławą zostały zaprzysiężone do AK. Kilka miesięcy później przeszły szkolenie sanitarne. Po przejściu frontu, w październiku 1944 r., 16-letnia Danuta zatrudniła się jako kancelistka w nadleśnictwie w Narewce. W czerwcu 1945 r. została aresztowana z innymi pracownikami nadleśnictwa, których oskarżono o współpracę z antykomunistycznym podziemiem. W czasie transportu do siedziby UB w Białymstoku cała grupa została odbita przez patrol 5 Brygady Wileńskiej AK, podległy Stanisławowi Wołonciejowi „Konusowi”. Po dotarciu do miejsca postoju brygady, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, Siedzikówna weszła w jej skład. Pod ps. „Inka” rozpoczęła pracę jako sanitariuszka, początkowo w oddziale „Konusa”, a potem w szwadronach por. Jana Mazura „Piasta”, por. Mariana Plucińskiego „Mścisława”, oraz w plutonie Zdzisława Badochy „Żelaznego”.

We wrześniu 1945 r., po rozwiązaniu brygady, podjęła naukę w gimnazjum w Nierośnie w gminie Dąbrowa Białostocka. Z obawy przed zdemaskowaniem przez UB, dzięki pośrednictwu swego chrzestnego, Stefana Obuchowicza z olsztyńskiej dyrekcji Lasów Państwowych, od stycznia 1946 r. podjęła pracę w nadleśnictwie Miłomłyn koło Ostródy pod fałszywym nazwiskiem Danuta Obuchowicz. Jednak już na początku marca, po wznowieniu działalności przez 5 Brygadę Wileńską (podporządkowaną w tym okresie Eksterytorialnemu Okręgowi Wileńskiemu AK), podjęła służbę jako sanitariuszka w szwadronie ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego”, pełniąc także funkcję łączniczki. W maju i czerwcu brała udział w wielu akcjach oddziału, wykazując się ofiarnością i poświęceniem. W trakcie walki opatrywała również rannych żołnierzy KBW i milicjantów.

13 lipca 1946 r. nowy dowódca szwadronu por. Olgierd Christa „Leszek” wysłał ją do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Miała również wymienić zużyte mapy sztabowe i dowiedzieć się o stan zdrowia „Żelaznego”. Zanim dotarła do Gdańska, odwiedziła Malbork i Olsztyn. Ostatnią noc spędziła w gdańskim lokalu konspiracyjnym u pochodzących z Wilna sióstr Mikołajewskich. Nad ranem została aresztowana przez funkcjonariuszy UB, którzy prowadzili ciągłą obserwację lokalu. Był to wynik zdrady przez Reginę Żylińską-Mordas „Reginę”, łączniczkę „Łupaszki”, która została aresztowana 20 kwietnia 1946 r. i podjęła współpracę z bezpieką.

Siedzikówna została osadzona w gdańskim więzieniu karno-śledczym. Podczas brutalnych przesłuchań prowadzonych przez funkcjonariuszy WUBP w Gdańsku zachowała niezłomną postawę, nie ujawniając nic ponad to, co wiedzieli ubecy. W trakcie śledztwa była torturowana, zastraszana i poniżana. Akt oskarżenia, który wnioskował o karę śmierci, został sporządzony pod koniec lipca.

Rozprawa przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Gdańsku odbyła się w trybie doraźnym 3 sierpnia 1946 r. Składowi sędziowskiemu przewodniczył mjr Adam Gajewski. „Inkę” oskarżono o członkostwo w nielegalnej organizacji, atak z użyciem broni na milicjanta, zachęcanie do zabicia funkcjonariuszy UB oraz posiadanie broni bez zezwolenia. Po dwugodzinnym procesie sąd udał się na naradę, po której ogłoszono wyrok zgodny z wnioskiem oskarżenia. Wobec orzeczonej kary śmierci Siedzikówna nie wniosła prośby o łaskę do Bolesława Bieruta. Uczynił to jej obrońca z urzędu. W grypsie do sióstr Mikołajewskich napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. w piwnicy gdańskiego więzienia przy ul. Kurkowej. „Inka” została zabita wraz z Feliksem Selmanowiczem ps. „Zagończyk”. Według relacji obecnego przy egzekucji ks. Mariana Prusaka przed śmiercią krzyknęła „Niech żyje Polska”, „Niech żyje Łupaszko”. Żołnierze z plutonu egzekucyjnego chybili i oboje skazańców zastrzelił dowódca plutonu - ppor. Franciszek Sawicki.

Postanowieniem z 10 czerwca 1991 r., Sąd Wojewódzki w Gdańsku uznał wyrok WSR z 1946 r. za nieważny.

Szczątki „Inki” oraz „Zagończyka” zostały odnalezione przez zespół Instytutu Pamięci Narodowej pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka 12 września 2014 r. pod płytami chodnika na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. W 70 rocznicę wykonania kary śmierci, 28 sierpnia 2016 r., odbył się uroczysty pogrzeb o charakterze państwowym z udziałem najwyższych polskich władz. „Inka” i „Zagończyk” spoczęli ponownie na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Żegnały ich tysiące rodaków przybyłych z całej Polski.

Awansowana pośmiertnie do stopnia podporucznika. Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (pośmiertnie). Jest patronką kilkunastu drużyn harcerskich oraz wielu szkół. Nie brak również innych form upamiętnienia jej przedwcześnie zakończonego życia.

Paweł Wąs

 

zobacz też: Józef Bik vel Bukar vel GawerskiEliasz Koton

 

 

Danuta Siedzikówna
Projekt i realizacja: Laboratorium Artystyczne | Oprogramowanie: Black Wolf CMS