bestie

Mieczysław Widaj

Urodzony w 1912 roku w Mościskach (woj. lwowskie), pułkownik WP, zastępca przewodniczącego Najwyższego Sądu Wojskowego, w latach 1945-1953 odpowiedzialny za skazanie na śmierć 106 polskich patriotów.

W 1934 roku Mieczysław Widaj ukończył wydział prawa na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie, a rok później Szkołę Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W styczniu 1938 roku mianowany podporucznikiem rezerwy w korpusie oficerów artylerii. Do 1939 roku praktykował w sądzie grodzkim w Mościskach i sądzie okręgowym w Przemyślu.

W kampanii wrześniowej dowódca plutonu w 60 Dywizjonie Artylerii Ciężkiej. Jak większość Polaków, wychowanych w II RP wstąpił do Armii Krajowej, gdzie przyjął pseudonim „Pawłowski” i został oficerem łączności Obwodu Mościska, należącym do lwowskiego okręgu AK. Pod koniec wojny awansowany na stopień kapitana.

15 marca 1945 roku został zmobilizowany do Ludowego Wojska Polskiego. Już po miesiącu orzekał w sprawie ppłk. Edwarda Pisuli, ps. „Tama” – szefa Kedywu Okręgu Tarnopol, który wskutek śledztwa zmarł w więzieniu Urzędu Bezpeczeństwa przy ul. 11 Listopada na Pradze w Warszawie.

W maju 1945 roku został sędzią Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie, później mianowany sędzią Wojskowego Sądu Rejonowego w Łodzi. Stamtąd trafił do Warszawy, gdzie w 1948 roku został zastępcą szefa WSR w Warszawie, a w 1952 roku szefem tegoż sądu. W 1954 roku trafił do Najwyższego Sądu Wojskowego, awansując na zastępcę szefa. Od 1948 roku należał również do partii. W 1955 roku został pułkownikiem. Skazał na śmierć łącznie ponad 100 żołnierzy i działaczy powojennego podziemia niepodległościowego, m.in., w listopadzie 1950 roku, członków „bandy” słynnego majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, dowódcy V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, który wcześniej przez 2,5 roku był maltretowany w śledztwie w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. Wielokrotnie „sądził” w tzw. procesach kiblowych w więzieniu (od kibla w rogu celi, na którym oskarżony, z braku innego miejsca, musiał siedzieć podczas „rozprawy”). Czasami okazywał łaskawość - podpułkownika Jana Mazurkiewicza „Radosława” skazał 16 listopada 1953 roku „tylko” na karę dożywotniego więzienia. Stanisława Skalskiego, asa polskiego lotnictwa (w czasie II wojny światowej strącił 22 niemieckie samoloty) w procesie kiblowym Widaj skazał na karę śmierci za działalność szpiegowską. Skalski – w przeciwieństwie do wielu innych więźniów stalinowskich - miał szczęście: został „ułaskawiony” przez Bieruta, ale nikt nie raczył go o tym poinformować. Sześć lat czekał na wykonanie wyroku. Na wolność wyszedł w kwietniu 1956 roku i został całkowicie zrehabilitowany. W lutym 1950 roku Widaj skazał na 15 lat Jana Władysława Władykę, jednego z kierowników lwowskiego AK i swojego dawnego przełożonego. Ordynariusz kielecki Czesław Kaczmarek był poddawany konwejerowi (przesłuchania przeprowadzane dzień i noc przez zmieniających się śledczych). W rezultacie bp. Kaczmarek został doprowadzony do stanu przedagonalnego. Proces bp. Kaczmarka i jego „współpracowników” odbywał się w dniach 14-21 września 1953 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie (nawet w PRL-u sądzenie duchownego przed wojskowym trybunałem było ewenementem). Sądził Mieczysław Widaj. Akt oskarżenia - jak czytamy w stenogramie - dotyczył: „działalności w antypaństwowym ośrodku” w interesie „imperializmu amerykańskiego i Watykanu” w celu „obalenia władzy robotniczo-chłopskiej” drogą „działalności dywersyjnej i szpiegowskiej”.

Biskupa Kaczmarka Widaj skazał na 12 lat więzienia. Biskup wyszedł z więzienia w maju 1956 roku. Ubeckie metody sprawiły, że zmarł w sierpniu 1963 roku.

W 1956 roku Mieczysław Widaj został zwolniony z zawodowej służby wojskowej i przeniesiony do rezerwy. Komisja Mazura, badająca „przejawy łamania praworządności” przez stalinowskich funkcjonariuszy, nie pociągnęła go do odpowiedzialności. Stwierdziła jedynie ogólnikowo, że jego „działalność powinna być przedmiotem śledztwa”, którego – rzecz jasna – nie było.

Widaj został radcą prawnym Centralnego Laboratorium Chemicznego w Warszawie, potem Centralnego Zarządu Konsumów Ministerstwa Handlu Wewnętrznego i w końcu (od 1964 r.) Komendy Garnizonu m. st. Warszawy.

W III RP Instytut Pamięci Narodowej chciał go nawet postawić przed sądem, ale okazało się, że Widaj jest chory. Ministerstwo Obrony Narodowej zmniejszyło mu jedynie resortową emeryturę. Nadal miał jednak  prawo do 5300 zł emerytury sędziowskiej. Przez lata, do końca życia stalinowski sędzia mieszkał w centrum Warszawy, przy ul. Koziej. Zmarł w styczniu 2008 roku w Warszawie. Pogrzeb oprawcy odbył się w parafii św. Zofii Barat w Grabowie na Ursynowie. Ponieważ ludzie przychodzili na grób Widaja, aby wyrazić pamięć o jego zbrodniach, prawdopodobnie w 2009 roku szczątki zostały ekshumowane i przeniesione na cmentarz w okolicach Grodziska Mazowieckiego.

Stanisław Płużański

 

zobacz też: Zygmunt Szendzielarz

Mieczysław Widaj
bestie
Projekt i realizacja: Laboratorium Artystyczne | Oprogramowanie: Black Wolf CMS