bestie

Kazimierz Graff

Urodzony w 1917 r. w Warszawie, stalinowski prokurator, zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

Najmłodszy z trzech synów bogatego kupca Maurycego i nauczycielki Gustawy z Simonbergów. Ukończył elitarne gimnazjum im. Mikołaja Reja, a w 1939 r. prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej wstąpił do Armii Czerwonej, a potem do Ludowego Wojska Polskiego. Pracę w prokuraturze wojskowej w 1945 r. rozpoczął dobrowolnie – do przełożonych pisał, że znalazł swoje miejsce w życiu.

W powojennej machinie terroru nie był pionkiem. Pełnił niebagatelną funkcję zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego. Jako stalinowski dygnitarz odpowiadał za szereg zbrodni. Liczne wyroki śmierci w wydziałach doraźnych – komunistycznych trybunałach śmierci, które skazywały w trybie przyspieszonym, bez postępowania dowodowego, prawa do obrony i odwołania.

W grudniu 1946 r. żądał kar śmierci dla dowódcy poakowskiego Konspiracyjnego Wojska Polskiego kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego żołnierzy. Graff brał udział w sprawach o tzw. spisek w wojsku, w których przedwojenni oficerowie WP, torturowani w śledztwie przez sowiecką Informację Wojskową, byli skazywani na wieloletnie więzienie, z karą śmierci włącznie. To właśnie za zamordowanie „Warszyca” został zastępcą Naczelnego Prokuratora Wojskowego Stanisława Zarakowskiego. Graff kierował Prokuraturą Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Po końcu prokuratorskiej kariery był adwokatem i radcą prawnym.

Po 1989 r. oskarżono Graffa jedynie o to, że wnioskował – po upływie dopuszczalnego terminu – o areszt dla żołnierzy Armii Krajowej i II Korpusu PSZ gen. Andersa. Jego podpisy torowały drogę do brutalnych represji wobec polskich patriotów, a często kończyły się dla nich sowieckim strzałem w tył głowy. Nie został jednak za to skazany. Stalinowski prokurator zeznawał: Nie mogłem sądzić, że przedwojenny oficer zeznaje nieprawdę, a zeznania są wymuszone; w aktach sprawy nie było żadnych dowodów na represyjny charakter tamtego śledztwa. Sąd uznał dodatkowo, że z punktu widzenia ówczesnego państwa aresztowani przez Graffa byli szpiegami. Sąd Najwyższy stwierdził, że „w działaniu Kazimierza G. brak było cech przestępstwa”. Oddalił tym samym zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej na decyzję sądu niższej instancji o umorzeniu sprawy.

Pułkownik Kazimierz Graff zmarł w 2012 r. w Warszawie, do końca ciesząc się wolnością i wysoką emeryturą. Pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. (patrz: Alicja Graff)

Stanisław Płużański

 

zobacz też: Stanisław Sojczyński

Kazimierz Graff
bestie
Projekt i realizacja: Laboratorium Artystyczne | Oprogramowanie: Black Wolf CMS